Nawet nie przypuszczasz, co się dzieje w szkole Twojego dziecka...
poniedziałek, 08 lutego 2010
Darmowe minuty

Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za darmo

"Minister Hall nie zważa na głosy ZNP i oświatowej "Solidarności", które wielokrotnie próbowały z nią rozmawiać na ten temat. Pracy nauczyciela nie da się unormować żadnymi przepisami. Przygotowania do konkursów i olimpiad, spotkania z rodzicami, rady pedagogiczne i szkoleniowe, dyżury, wyjścia i wycieczki klasowe, poprawa prac domowych i sprawdzianów, przygotowanie lekcji... ponad 40 godzin pracy tygodniowo. A pani minister przechodzi nad tym do porządku dziennego. Zaczęła od obietnic, że nauczyciele dostaną ogromną podwyżkę. To miało sprawić, że środowisko przełknie niekorzystną zmianę. Tymczasem podwyżki, które dostali nauczyciele, nie rekompensują nawet inflacji. W tej sytuacji jedynym wyjściem byłby strajk.

" Czytaj dalej >>>

Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich tutaj>>>

- A mi w tym semestrze zabrakło dwóch godzin karcianych... - ze strachem w oczach przyznała się wice dyrze jedna z koleżanek uczących.

- To dopisz sobie coś tam w dzienniku, żeby się zgadzało...

I już!

17:46, pan.od.matematyki , z czytelni
Link Komentarze (4) »
środa, 03 lutego 2010
Z policją na uczniów

 

Nauczyciele i policja kontra gimnazjaliści z Katowic

"Uczniowie dwóch katowickich gimnazjów psychicznie znęcali się nad nauczycielami. Policjanci zajmujący się przestępczością nieletnich zakończyli śledztwo w sprawie 17 nastolatków. Udowodnili im w sumie 160 przestępstw, polegających na znieważaniu nauczycieli!

"Czytaj dalej>>>

A bo to jedna taka szkoła?

10:04, pan.od.matematyki , z czytelni
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 lutego 2010
List do rodziców

Kochani Mamo i Tato !

 

Nie pisałam do Was od czasu mojego wyjazdu na studia i naprawdę jest mi przykro, że nie napisałam do was wcześniej. Teraz jednak opowiem wam o wszystkim, co się u mnie wydarzyło, tylko bardzo was proszę - usiądźcie przed przeczytaniem dalszej części.

No więc u mnie już teraz wszystko jest w porządku To pęknięcie czaszki i wstrząs mózgu, który miałam wtedy gdy wyskoczyłam z okna akademika- bo zaraz po moim przyjeździe wybuchł tutaj pożar- już prawie zaleczone. W szpitalu byłam tylko dwa tygodnie i teraz widzę już prawie całkiem normalnie, a te okropne bóle głowy miewam już tylko raz dziennie. Na szczęście ten pożar akademika i mój skok z okna widział pracownik stacji benzynowej, która znajduje się obok akademika. To właśnie on zadzwonił po straż pożarną i pogotowie. Odwiedzał mnie w szpitalu, a ponieważ nie miałam gdzie mieszkać, bo akademik się spalił, był tak miły że zaprosił mnie do swojego mieszkania i pozwolił zamieszkać. No właściwie jest to tylko pokój w suterenie, ale za to bardzo fajnie urządzony. On jest bardzo sympatycznym chłopcem, bardzo się kochamy i zamierzamy pobrać. Nie ustaliliśmy jeszcze dokładnej daty ślubu, ale odbędzie się zanim ciąża będzie bardziej widoczna.

Tak, kochani Rodzice, spodziewam się dziecka! Wiem jak bardzo chcecie zostać dziadkami i świetnie sobie wyobrażam, jak ciepło powitacie mojego dzidziusia. Jestem pewna, że obdarzycie go taką miłością, poświęceniem i czułością, jakimi obdarzyliście mnie gdy byłam dzieckiem. Powodem opóźnienia naszego ślubu jest to, że mój ukochany cierpi na drobną infekcję, którą się zresztą od niego zaraziłam. Jestem pewna że przyjmiecie mojego chłopaka do naszej rodziny z otwartymi ramionami. On jest bardzo fajny i choć niespecjalnie wykształcony, ma jednak naprawdę duże ambicje.

Teraz kiedy już wszystko wiecie o moimi obecnym życiu, chciałam Wam powiedzieć że nie było żadnego pożaru w akademiku, nie miałam pęknięcia czaszki ani wstrząsu mózgu, nie byłam w szpitalu, nie jestem w ciąży, nie jestem zaręczona, niczym się nie zaraziłam, ani nawet nie mam chłopaka. Ale w tym semestrze dostanę dwóje z fizyki i trzy z dwoma minusami z chemii. Chciałabym więc, żebyście spojrzeli na te stopnie z odpowiedniej perspektywy.

Wasza ukochana córka

Zuzia

sobota, 30 stycznia 2010
Kto to jest dżentelmen?

Dzieci wiedzą lepiej.

Z przykrością stwierdzam, że do dżentelmena mi daleko...

09:44, pan.od.matematyki , z przedszkola
Link Komentarze (1) »
piątek, 29 stycznia 2010
Uprzejmość ucznia

Ola Elokwentna na lekcji:

- Czy byłby pan tak miły i odsłonił mi tablicę , bo chciałam przepisać to do zeszytu?

Egzotyczne.

16:25, pan.od.matematyki , z klasy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 119

Ostatnio ciszę na lekcji zakłócili:

Proszę naszykować dzienniczki!

Strony internetowe nauczycieli

Pisząc cyferki przemierzam czas...

Number of online users in last 3 minutesNumber of online users in last 3 minutes

Dokarm zwierzyniec: